pAULINAmOJE ROZWAŻANIAJust another Klango Blogs weblog
Maj 14, 2011 at 9:37 pm · Filed under Uncategorized
Dobra noc.Dziś cały dzień praktycznie siedziałam w domu, aż do 16.00. Przezz ten czas siedziałam trochę na necie i czytałam o candidzie [drożdżaku chorobotwórczym, który może atakować nasdze jelita, jeśli mu stworzymy korzystne warunki bądź też wskutek zaburzonej odporności organizmu]. Czytałam także o hipotezie, że nowotwory mogą być spowodowane przez grzyby m.in przez Candid’ę Albicans. Bardzo to ciekawe i jest w tym jakieś ziarnko prawdy, bo znam panią, która przez złe warunki mieszkalne [budowa domu, w którym mieszkała ze złego materiału, podobno, jak się tam wchodzi, to śmierdzi pleśnią nie do wytrzymania], zachorowała na szpiczaka mnogiego. Zaczęło się od tego, że bolał ją kręgosłup. Chodziła po uzdrawiaczach i nic jej nie pomogli. Zrobiła badfania i okazało się, że ma szpiczaka. Leczyła się, brała chemię i już było z nią lepiej i lekarka powiedziała, że teraz to już naprawdę będzie dobrze, ale po badaniach okazało się, że znowu jest gorzej, ona czuje się źle i już mówiła do mojej cici, że już chyba nie ma szans z tym wygrać. I taka moja refleksja: dlaczego nie da się zrobić szczepionki na raka? Bo przecież ludzie umierają na tą chorobę [niedawno zmarła na chłoniaka pani Bożenka]. Uważam, że można pobrać próbkę z miejsca bądź z miejsc, gdzie jest nowotwór, założyć hodowlę i zrobić szczepionkę. Wtedy organizm sam by to zwalczył. Ale niestety nie mogę tego zweryfikować z wiadomych powodów. Czytałam również o dysbiozie jelit, która jest odpowiedzialna za wiele współczesnych chorób. Poniżej wklejam linki tego, co przeczytałam. Rozsądźcie sami
http://www.candida.info.pl
http://www.candida.info.pl
http://www.igya.pl/schorzenia-choroby/35-rak/368-czy-pospolity-grzyb-moze-byc-przyczyna-raka.htm
Potem weszłam na klango i słuchałam muzyki i w miedzy czasie śpiewałam.
Potem po obiedzie i po koronce do Bożego Miłosierdzia wyszłam z babcią na starówkę i poszłyśmy na dobre ciacho.
Muszę powiedzieć, że babcia wczoraj wóciła od ciotek, u których była od niedzieli, a właściwie u jednej, a druga dojechała. Już się nie będę rozpisywaźć, co odwalały, ale powiem, że ta młodsza jest gorsza od starszej [w sensie miażdżycy na łbie].
Wczoraj natomiast byłam z babcią na nabożeństwie majowym.
Na dziś już kończę.http://lepszezdrowie.info/dysbioza.html
Maj 13, 2011 at 2:14 pm · Filed under Uncategorized
Oj wiele się wydarzyło od tego czasu, gdy przestałam pisać. Wymienię te wydarzenia w punktach:
1. Idę do Bydgoszczy na studia. Decyzja zapadła dlatego, że pani Sierszeń [moja nauczycielka fortepianu] i oczywiście pani dyrektor tej szkoły w Łodzi powiedziały, że bez sensu jest, żebym kończyła szkołę średnią, bo to mi nie da zawodu w przyszłości. Oczywiscie z wielkimi bólami, ale postanowiłam w końcu tam próbować zdawać na wydział wokalno-aktorski. I złożyłam papiery i mam egzamin 16-18 Czerwca. Powiem tyle, że nie jest łatwo się tam dostać i nie jest łatwo występować na scenie w ogóle i jest tam straszna orka.
2. Poznałam panią Danuarię. Nie będę się tu o niej rozpisywać.
3. Jest straszny problem z babci siostrami, bo miażdżyca tak im się posunęła, że są nie do zniesienia.
4.Moim postanowieniem jest się zdystansować do wszystkiego, co robię, tak dla ćwiczenia. Nie będę się cieszyć z powodzeń, ani też smucić się z poniesionych porażek, a przynajmniej będę się starała to robić, bo szkoda mojego zdrowia.
5, Podnosiłam sobie maturę z angielskiego i pisało mi się dobrze . Poeiem tyle, że pisanie w tym roku nie było takie trudne, jak w zeszłym. A w ogóle to w szkole źle nas przygotowali, a ja mam taką panią, która świetnie uczy, pogada głupote i człowiek od razu zapamiętuje.
6. Mam zajęcia z aktorem do tego egzaminu i trochę jest ciężko, ale jakoś idzie.
Ale i tak nie będę rozpaczać, jak się nie dostanę.
Styczeń 7, 2011 at 7:38 pm · Filed under Uncategorized
nic ciekawegi się nie dzieje. Wczotaj oglądałam “Zieloną milę”, a dzisiaj sobie oglądałam o uzdrowicielach. A tak poza tym, że ze zdrowiem bez zmian i że przez to jest nudno to nic.
Styczeń 4, 2011 at 2:57 pm · Filed under Uncategorized
Odważyła, się wczoraj rozmawiać na skype ze stanem homerem. Ale przyznam, że trochę się bałam i nadal się boję. Spodziewałam się, że ma taki głos, bo tak sobie wyobrażalam, że jest bardzo sympatyczny. Ale nie mogę mu tak ufać, bo to starszy człowiek, a u takich to różnie bywa. Zresztą młodzi też są niebezpieczni. Powiedział, że mam sympatyczny głos, a jak to zapędy pedofilskie? Ale jeszcze nie jest za późno. Podobno ania8 z nim gadała, ale ja coś nie mogę się z nią skontaktować. Niby to jej skype, ale mi się rozłączała,jak do niej dzwoniłam. A może to nie ona?… Dziś znowu się źle czuję, ale jakoś muszę przeżyć.
Styczeń 3, 2011 at 2:08 pm · Filed under Uncategorized
Aha! I mama ma problemy w pracy. ObNiżyli jej pensję
Styczeń 3, 2011 at 2:07 pm · Filed under Uncategorized
Wczoraj miałam problemy ze skype. Jak próbowałam dodać stana homera do znajomych, to wyskakiwał mi zupełnie ktoś inny. To zamo było przedwczoraj z anią8. A dziś znowu się źle czuje.
Styczeń 2, 2011 at 4:51 pm · Filed under Uncategorized
W ciągu tego czasu, jak mnie nie było, w ciągu 8 lekcji, nauczyłam się śpiewać na podparvciu, tylko wolum wciąż nie ten, bo podobno, mam drobną posturę i to dlatego. Poza tym mam jeszcze skłonności do zaciskania i usztywniania brody. Szkoda, że nie mogę pokazać swojego śpiewania na klango, bo na awatarze to za mało.
Poza tym wracam na fortepian i na wokal do Łodzi, ale boję się swojej pani od fortepianu, bo mi ttruje, że powinnam sama poruszać się po szkole i żwe jestem niesamodzielna. Ona uważa, że jak skończę orientację, to już będę wszędzie latać, nawet w obcych miejscach. Ale ona taka do wszystkich jest. Niezły człowiek, ale ma dziwactwa
Styczeń 2, 2011 at 4:44 pm · Filed under Uncategorized
W sylwestra gadałam z kają na skype. Chatowałysmy także z zuzią1994s - moją znajoną z festiwalu z ciechocinka. Jakoś wytrzymałam, ale pod koniec trochę się nudziłyśmy, ale było bardzo rodzinnie z kają. Dodam, ze miałam iść na sylwestra do Kaśki - koleżanki z gimnazjum, ale ona nie przyjechała, bo teraz mieszka w Lodzi i sylwester miał być tam, a ja nie mogłam jechać ze względów zddrowotnych i bezpieczeństwa, więc zostałam z kają na skype
Styczeń 2, 2011 at 4:37 pm · Filed under Uncategorized
Wczoraj już pisałam na blogu, ale wyczerpała mi się bateria w laptopie i wyłączył mi się i zrezygnowałam. Dziś też si źle czuję i mam wyższą temperaturę, niż wczoraj. Jest to stan podgorączkowy [37i 2, ale wcześniej, niż wczoraj. Wcześniej było mi zimno, ale teraz jest mi gorąco. Ale rto nie przeziębienie. Cały czas leże w łóżku, bo nie mam siły nic innego robić. babcia z ,amą chcą, zebym poszła do sZpitala na Karową w Warszawie, gdziem, jak się dowiedzieliśmy od zmajomej, bardzo dokładnie badają hormony i może cos będzie wiadomo i sie z tego wyleczę i te głupie stany podgorączkowe nie będą mi psuły całego życia. Poza tym napisałam o swoich problemach na forum doktor.pl. Tam są ludzie, którzy interesują się medycyną, ale nie są lekarzami. Noże mi coś poradzą.
Wrzesień 17, 2010 at 8:46 pm · Filed under Uncategorized
Nie będę zbyt często tu pisać, bo mi się odechciało prowadzić bloga. Tak czasami bywa…
Chyba, że wydarzy się coś ważnego.
A jutro się wydarzy, bo jadę z babcią do Ciechocinka.
Dsziś kupiłam sobie olejek do kąpieli w herbapolu - melisa, trawa cytrynowa i bazylia, bardzo ładny, bo już sosnowego mi nie starczy i co najważniejsze, sama zapłaciłam, chociaż pomyliłam 1 grosz z pięcioma, bo mi się jeszcze myli w tej kasetce na monety, a płaciłam z tym pierwszy raz.
Dziś jest 17. września, rocznica agrezji ZSRR na Polskę w 1939 r.
Jest problem ze studiami, bo w Bydgoszczy, gdzie też próbóję, a raczej przymierzam się do tego, żeby tam zdawać, mają duże wymagania, życzą sobie zdawania wiedzy o kulturze, oczywiście program wokalny, badsają również zdolności aktorskie, a do Anglii za mało mam procent z pisemnego egzaminu z angielskiego [63%]. Muszę jeszcze raz pisać maturę i trochę się załamałam, a poza tym zdrowie, a w Anglii ze służbą zdrowia jest bardzo cienko…
A teraz o polityce, a mianowicie, o krzyżu.
Przenieśli go do kaplicy prezydenckiej, ale mają go zabrać do kościoła św. Anny, ale po co?…
Bo panu Komorowskiego dręczy sumienie w związku z katastrofą, do której najprawdopodobniej się dołożył.
I jeszcze jedno, że chyba u nas jest państwo policyjne, a przecież każdy ma prawo się modlić, gdzie chce i kiedy chce.
I chodzi tu przecież o upamiętnienie ofiar smoleńskiej tragedii, a pan Komorowski i media i cała platforma, robią z tego aferę…
Jest pocueszająca wiadomość, że pani Bożenka czuje się lepiej, i że chodzi do pracy, ale ma mieć następną chemię..
Chciałabym, żeby była zdrowa i trzymam za nią kciuki.
Jadę do Ciechocinka i mam nadzieję, że będzie fajnie.
Next entries »